„Maluchy” w obronie pszczół dotarły do Lublina

11.09.2017

W Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się konferencja poświęcona tematom związanym ze współczesnymi zagrożeniami będącymi skutkiem industrializacji i stosowania nowych środków chemicznych, które negatywnie wpływają na życie pszczół.
 
W celu zwiększenia zainteresowania społeczeństwa pojawiającymi się zagrożeniami organizacje pszczelarskie kolejny już raz wyruszyły na ogólnopolski rajd Polskimi Fiatami 126p udekorowanymi w emblematy związane ze słynnymi pracowitymi owadami.
 
Tegoroczny rajd pszczelarzy odbywa się pod hasłem „Pszczoły przetrwają, gdy kwiaty zapylają”, a sami bartnicy trasę z Krakowa do Koszalina przemierzają wzbudzającymi sentyment Polskimi Fiatami 126p, przez co cała inicjatywa nazywana jest również „rajdem maluchów”. Rajd z dawnej stolicy Polski wyruszył 9 września. Udział w nim bierze 13 drużyn składających się z pszczelarzy, miłośników miodu, naukowców, uczniów i przedstawicieli firm pomagających pszczelarzom poprzez produkcję pasz, urządzeń i akcesoriów pszczelarskich. Przybycie na metę w Koszalinie planowane jest na 16 września.
 
LUW był jednym z przystanków na trasie bartników. W konferencji, która miała miejsce w budynku LUW, a dotyczyła m.in. kwestii związanych z ochroną pszczół, ich znaczeniem w gospodarce oraz  przyszłości polskiego pszczelarstwa, wzięli udział: dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Bogusław Rzeziński, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego Waldemar Kudła, kierownicy stowarzyszeń i związków pszczelarskich oraz uczestnicy rajdu. Spotkaniu przewodniczył wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk, który w swoim wystąpieniu podczas konferencji podkreślał znaczenie podjętej inicjatywy nie tylko dla pszczół ale także dla całego środowiska naturalnego, a co za tym idzie dla zdrowia i zycia człowieka. Wicewojewoda podziękował uczestnikom rajdu i zapewnił, że w swoich działaniach mogą liczyć na jego wsparcie. 
 
                                                                            ***
 
Masowe wymieranie pszczół to w ostatnich latach globalny problemem, który w dłuższej perspektywie może spowodować znaczny spadek zbiorów płodów rolnych, a tym samym wzrost cen artykułów spożywczych.
Pszczoły kojarzone są głównie z miodem  i jego przetworami – tak naprawdę produktem ubocznym zapylania. W obronie pszczół, poprzez różnorodne formy dotarcia do opinii publicznej,  stają pszczelarze, którzy między innymi poprzez akcje informacyjne przekazują niezbędną wiedzę pozwalającą chronić te małe pożyteczne stworzenia.
 
Pszczoły, podobnie jak inne zapylacze, np. trzmiele, potrzebują do życia i rozwoju pyłków i nektarów roślin, żywią się nimi same, a przede wszystkim karmią nimi swoje młode. Bez roślin miododajnych, czyli takich, które wydzielają pyłek i nektar, pszczoły wyginą. Bez zapylania roślin, wyginą też same rośliny.