Wojewoda spotkał się z naukowcami z Europy

10.09.2017

Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek gościł w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim naukowców z Wielkiej Brytanii, Włoch, Słowenii, Bułgarii, Rosji i Polski na czele z rektorem Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie, dr. Michałem Gołosiem.
 
Spotkanie odbyło się w ramach projektu „Grapom Jean Monet”. Celem są cykliczne konferencje w krajach reprezentowanych przez uczestników projektu. Kolejna konferencja odbyła się tym razem w Lublinie, w ramach dwudniowych obrad.
 
Tematem projektu jest fenomen wzrostu popularności radyklanych ruchów politycznych w Europie – ich przyczyny i perspektywy. W ramach spotkania naukowców z wojewodą lubelskim, uczeni zaproponowali zagadnienie przesunięcia polskich konserwatystów w stronę radykalizmu i eurosceptycyzmu. Zastanawiali się czy jest to polityczny manewr czy strategia?
 
- Liczę na absolutnie szczerą i otwartą dyskusję. Inaczej nie byłoby sensu rozmawiać, na tak poważne problemy – powiedział wojewoda. Zaznaczył przy tym, że jest bardzo ciekawy, co skłoniło autorów tematów projektu i zagadnień szczegółowych do zatwierdzenia, że Polacy są radykałami i eurosceptykami. Szczególnie radykalizm jest tu dużą niewiadomą, ponieważ może on mieć wiele postaci – radykalizm lewicowy i prawicowy, radykalizm religijny i radykalizm ateistyczny.
 
Rozmowa dotyczyła także problemu eurosceptycyzmu, dlaczego jest on tak istotny i znajduje się w tytule projektu. Naukowcy podkreślili, że taki odbiór tego problemu może wynikać z racji przynależności do różnych części Europy, gdzie ta optyka jest różna. Wojewoda podkreślił, że Polska może być w taki sposób postrzegana, ponieważ od dwóch lat, jest tym krajem, który sprzeciwia się przymusowej relokacji imigrantów z Włoch i Grecji i sprzeciwia się przyjmowaniu emigrantów z krajów Afryki Północnej i z krajów arabskich.
 
– Problem polega na tym, że my, w tym wspólnym działaniu, nie zauważamy żadnego eurosceptycyzmu Polski, a wręcz przeciwnie, proeuropejskość Polski. Nasze zdanie i nasze postrzeganie rzeczywistości w Europie jest przejawem naszej współodpowiedzialności za przyszłość Europy, a nie zamykaniem się na przyszłość Europy. Co wcale nie oznacza, jak nam się sugeruje i jakie zarzuty się nam stawia, że Polska zamknięta jest na ruch migracyjny. Przytoczę tylko kilka cyfr. Mamy w Polsce 1,5 mln imigrantów zza wschodniej granicy, w większości z Ukrainy, to są emigranci zarobkowi w szczególności. Od stycznia do lipca 2017 w województwie lubelskim przyjęliśmy 1250 uchodźców, w szczególności z Czeczeni. Tylko w tym roku, jako Lubelski Urząd Wojewódzki otrzymaliśmy kilka milionów zł wsparcia z rządu, aby ulepszyć nasze zaplecze infrastrukturalne do sprawniejszego przyjęcia uchodźców, zwłaszcza spoza Unii Europejskiej. Dostaliśmy także kilka milionów złotych by wraz z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim i organizacjami pozarządowymi asymilować cudzoziemców, uczyć ich języka polskiego i próbować udogodnić im życie w Polsce. Wobec wyżej przytoczonych danych trudno mi zrozumieć, że Polska jest radykalna i eurosceptyczna. My tylko nie chcemy przyjmować islamistów z Afryki Północnej i z krajów arabskich – podkreślił wojewoda Przemysław Czarnek.
 
Organizatorem dwudniowej konferencji była Wyższa Szkoła Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie.